21 sierpień, środa, 2019

Image Module

Slideshow CK

PSZCZELARZ

Pszczelarz może podejmować pracę w firmach specjalizujących się w produkcji i przetwarzaniu miodu oraz innych produktów pszczelich. Absolwent jest poszukiwanym specjalistą przez szefów hoteli, które coraz częściej dołączają do grona elitarnej grupy prowadzących "pasieki na dachu hotelu". Może samodzielne prowadzić działalność gospodarczą (pasiekę lub indywidualne gospodarstwo rolne). Do typowych zadań zawodowych należą: chów i hodowla pszczół, produkcja miodu i innych produktów pszczelich, marketing i sprzedaż produktów i usług. W trakcie nauki uczeń opanuje obsługę ciągnika rolniczego w zakresie niezbędnym do uzyskania prawa jazdy kategorii T.

 

Szkoła prowadzi nabór do klasy I dla absolwentów po gimnazjum i szkole podstawowej

- W szkole uczeń uczy się przedmiotów ogólnokształcących tylko w poniedziałek i wtorek.

- Zawodu uczy się pracując w wybranym gospodarstwie pasiecznym w pozostałe dni tygodnia.

- Przedmiotów zawodowych uczy się na miesięcznych kursach I, II i III stopnia, raz w roku wyjeżdżając do centrum kształcenia na terenie Polski.

Uczeń zarabia swoje pierwsze pieniądze.

Za pracę otrzymuje w każdym miesiącu wynagrodzenie jak dla pracowników młodocianych w oparciu o umowę z rolnikiem, u którego odbywa kształcenie praktyczne. W ten sposób już jako uczeń nabywa praw pracowniczych.

Praca za granicą

Pszczelarstwo to bardzo popularne zajęcie w rejonie Graubunden w Szwajcarii. Wśród wielu pracowników pomagających tamtejszym gospodarzom przy zbiorach miodu nie brakuje Polaków. Nasi rodacy zarabiają tam około 1300 franków miesięcznie.

Miód z alpejskich uli oprócz znakomitych walorów smakowych zawiera też wiele właściwości leczniczych. Wiedzą o tym mieszkańcy regionu.  Cały sekret miodu tkwi zarówno w sposobie jego pozyskiwania, jak i w ostatecznej obróbce, którą zajmuje się sam pszczelarz. W pracy tej pomaga dwójka naszych rodaków - Sebastian i Michał. Polacy poznali się dopiero po przyjeździe do Szwajcarii. Zamiłowaniem do pszczół Sebastian zaraził się dwa lata temu. Początkowo owady te budziły w nim strach, sam opowiada jak nieraz został ukąszony. Dziś raczej się to nie zdarza. - Pszczoły to wbrew pozorom inteligentne owady, myślę że już mnie znają, zresztą i ja zdążyłem je równie dobrze poznać - mówi Polak. - Wiem, kiedy są spokojne, a kiedy lepiej nie otwierać ula, by uniknąć niepotrzebnych ugryzień. Z podobnym entuzjazmem podchodzi do tej pracy jego kolega Michał. Chłopak pracował wcześniej jako pomocnik budowlany w Niemczech, gdzie nauczył się języka. Pomogło mu to w nawiązaniu dobrego kontaktu z gospodarzem. Praca przy pszczołach daje mi wiele radości, można się od nich dużo nauczyć i nie mam tu na myśli tylko pracowitości. W ulu wszystko odbywa się według określonych zasad i w określonym czasie. Pszczoły dokładnie wiedzą, co należy do ich obowiązku.